Parasol? Śniadanie? A może klapki? - co będzie nam potrzebne, aby zorganizować wycieczkę
do konkretnego miejsca w Niemczech?
Panie Anna Kończal i Ewelina Ziętek dopiero 3 miesiące temu rozpoczęły naukę drugiego języka w klasie 7e i wydawałoby się, że tego niemieckiego na lekcji będzie niewiele. Nic bardziej mylnego - język niemiecki słychać było cały czas i to nie tylko w wykonaniu nauczycielek:) Panie Germanistki mocno wykąpały swoich uczniów w języku,a po wykładzie prof. Małgorzaty Bielickiej - naszej prelegentki podczas konferencji - wiem, że to bardzo ważne dla kształtowania kompetencji językowych.
Do kąpieli Panie powrzucały jeszcze wielezabawek, np. mapę Niemiec, tablety, słowniki polsko-niemieckie, kolorowe kartki, rekwizyty tematyczne, skrzynki słów, walizki, karty ewaluacyjne, więc pozytywnych wrażeń było, co niemiara:) Siódmoklasiści pewnie nawet nie zauważyli, że wykonali aż 10 zadań, żeby osiągnąć cele lekcji. Na tych zajęciach ważne było eksponowanie wizualne różnych treści i umiejętności. Uczniowie poprzez dotykanie rekwizytu, starali się zapamiętać jego nazwę, z rozsypanych puzzli układali obrazki, czyli starali się jak najlepiej zakodować momenty związane z tematyką lekcji. W efekcie stworzyli wspaniałe notatki graficzne, która zabrały wszystkich w podróż po Niemczech. Myślę, że to pozwoli na lepsze zapamiętanie zagadnień z lekcji. Pani Ania i Pani Ewelina napracowały się solidnie, żeby przygotować tę lekcję - bardzo im za to dziękuję. Słowa uznania kieruję też do uczniów klasy 7e, którzy pięknie pracowali i nie bali się mówić w języku niemieckim, mimo że sporo dorosłych obserwowało zajęcia.
Es war toll!
Marzena Wolska
