Za nami finał Szlachetnej Paczki, w której wzięliśmy udział! Wspólnymi siłami zebraliśmy pieniądze, środki czystości, żywność, ręczniki i inne potrzebne rzeczy dla p. Edyty i jej dwóch córek, które są zmuszone do mieszkania pod jednym dachem z mężczyzną, który przez lata się nad nimi znęcał. Reprezentanci naszej szkoły wraz z wolontariuszami Szlachetnej Paczki pojechali zawieźć dary rodzinie. Gdy weszliśmy do domu, zderzyliśmy się z zupełnie innym światem. Światem, którego nie wyobraża sobie wielu z nas. Mieszkanie było bardzo skromne. Trzy panie mieszkają w sumie w dwóch pokojach, które służą im jednocześnie za salon, kuchnię i miejsce do nauki. Dom jest ogrzewany tylko przez stary, kaflowy piec. Dziewczyny, kiedy otwierały paczki, miały łzy w oczach. Cieszyły się ze wszystkiego, co dostały, czyli kanapy, pralki, słodyczy, zeszytów, książek czy ubrań. Pani Edyta powiedziała nam, że w końcu będzie miała szczęśliwe i spokojne święta, będzie miała co położyć na stół i na czym przygotować potrawy na Wigilię. Wzruszyłyśmy się bardzo! W takim prostym geście sprawiliśmy komuś tyle radości. Dziękujemy wszystkim, którzy pomogli i dołożyli cegiełkę do wspólnej sprawy. Teraz możemy trzymać kciuki, żeby p. Edyta z córkami jak najszybciej dostały mieszkanie komunalne i mogły zacząć życie od nowa.