Uczniowie 4d szybko przystali na propozycję nie do odrzucenia – w ramach zajęć z wychowawcą w połączeniu z lekcją angielskiego, w środę 27 października o 8.00 stawili się przy Zielonym Zakątku, by tuż po sprawdzeniu obecności zebrać leżące w zasięgu wzroku śmieci, wrzucić je do kosza, a następnie wyruszyć żwawym krokiem na spacer. Trasę pokonaliśmy dość sprawnie zatrzymując się w 4 miejscach, by w każdym z nich poznać jedno słówko w języku angielskim, związane z tym, co można było bez problemu zobaczyć rozglądając się dookoła. Końcowy przystanek w lesie dostarczył nie lada atrakcji: niecodzienne odgłosy, widok rozmaitych kolorów jesiennych liści oraz dary lasu – grzyby trujące i te jadalne (brawo Borys!), tajemnicze jajko przy drzewie, jabłko w wersji mini – obiekt fascynacji Patryka, spotkanie z Jagą – pięknym psem p. Karoliny (znacie rasę THAI RIDGEBACK?). Mieliśmy kilka chwil, by się przyjrzeć chorym liściom, zastanowić się, dlaczego grzyba nie powinniśmy wyrywać z korzeniem, obejrzeć ślimaka, który postanowił sporo zaryzykować wchodząc nam w drogę. Znaleźliśmy też chwilę, by dzięki możliwościom, jakie daje nam TEAMS połączyć się z chorą Hanią, zobaczyć jej niepowtarzalny uśmiech. Podsumowaniem spaceru było uzupełnienie 7 zadań na karcie pracy-każdy w swoim tempie i według własnych pomysłów. Świetnie sprawdziły się w tym zadaniu nasze plecy – pomagaliśmy sobie nawzajem, by ułatwić pisanie. Doświadczanie otaczającego nas świata na własnej skórze na pewno sprzyja przyswajaniu wiedzy o nim. W taki sposób łatwiej jest zapamiętać, skojarzyć, utrwalić treści z lekcji.
A przy okazji – kiedy ostatnio byliście w lesie?
Lucyna Taraska