AdminS

W zeszłym tygodniu, w czwartek i piątek, już prawie na sam koniec roku szkolnego, mogliśmy uczestniczyć w wyczekiwanym długo klasowym biwaku. Pojechaliśmy do Biskupina, do Zajazdu, który na co dzień oferuje miejsca noclegowe aż dla 400 gości. Już po drodze wygłupialiśmy się w samochodzie i nawet nie wiadomo kiedy byliśmy już na miejscu. Zakwaterowano nas w 4 pokojach.

W sumie było nas 19. Od samego początku staraliśmy się wykorzystać możliwości tego wielkiego obiektu, terenu do uprawiania sportów, również drużynowych, były zabawy, gry planszowe, spacer, grill. Graliśmy też w koszykówkę i w szachy z pionkami o nieprzeciętnych rozmiarach. Wzięliśmy udział w zajęciach z lepienia z gliny, a efekty naszej pracy mogliśmy zabrać do domu. Był i czas na rozmowy i na małe kłótnie. Dobrze jest spotkać się ze wszystkimi poza szkołą. Było tak fajnie, że nie mogliśmy zasnąć. Biegaliśmy po pokojach do późnej nocy. Oczywiście oberwało się nam za to. Ciężko było przez to wstać. Na drugi dzień po śniadaniu rano byliśmy bardzo zmęczeni. Piątek był senny dla co niektórych z nas. Po obiedzie myśleliśmy tylko o powrocie do domu. Tak też się stało. Bardzo będziemy czekać na następną okazję, żeby tak wspólnie spędzić czas.

Zosia Ratajczak